Tajemnica egipskich piramid

Kiedy umierał egipski faraon, jego dusza wznosiła się w niebiosa i łączyła z gwiazdami, gdzie król mógł się połączyć z bogami w imieniu wszystkich mieszkańców Egiptu, co miało przynieść Egiptowi szczęście, dobrobyt i doskonałą równowagę zwaną tam Ma’at. Było więc absolutnie konieczne, aby zmumifikowane szczątki doczesne króla były strzeżone na wieki, przeciwko wszelkim złodziejom grobów i innym profanom.

Czyż w takim razie nie jest wbrew logice to, że król kazał budować w tym celu monumentalne, kamienne piramidy, które do dziś są uważane za jedne z największych budowli kiedykolwiek stworzonych ludzką ręką, pokazując w ten sposób całemu światu miejsce swojego ostatniego spoczynku? Czyż egipscy królowie byli na tyle krótkowzroczni wierząc, że cisza takich piramid nigdy nie zostanie zakłócona?

piramida_02Faraonowie dobrze wiedzieli, że złoto jest w stanie otworzyć najtajniejsze nawet drzwi piramidy a ogień i woda zamienić te majestatyczne budowle w kupę gruzu. Poza tym jeśli byli ludzie, którzy posiedli niezwykłą wiedzę na temat sposobów wykuwania wielkich bloków z litej skały i ustawiania ich precyzyjnie jeden na drugim, należało założyć, że mógł także pojawić się ktoś, kto potrafił zrobić to samo w drugą stronę i złożyć taką piramidę jak domek z kart. Faraonowie zdawali sobie doskonale sprawę z tych zagrożeń. Wiedzieli, że największe niebezpieczeństwo tkwi w tych najbardziej zaufanych, którym powierzono pilnowanie grobowca. Potężne kamienie piramidy nie były żadną skuteczną osłoną przed odpowiednio wyszkolonym i zdeterminowanym złodziejem. Piramidy i mastaby okradano regularnie jeszcze w czasach starożytnych.

Dlatego trudno uwierzyć, że wiedząc to wszystko i znając cel swojej misji w zaświatach, egipscy władcy chcieliby się wystawić na takie niebezpieczeństwo. Egipski król był bowiem po swojej śmierci nawet ważniejszy dla Egiptu niż za życia, zapewniając swojemu królestwu pomyślność kiedy mieszkał w zaświatach.

Dlatego prawdziwy grobowiec egipskiego władcy musiał być dobrze ukryty, aby nikt go nigdy nie odnalazł. A pierwszym warunkiem aby ten cel osiągnąć było to, że nie mógł się on rzucać w oczy. Tak więc rola piramid musiała być zupełnie inna, bo traktowanie ich jako grobowce oznaczałoby, że mamy do czynienia z cywilizacją szaleńców.

Egipcjanie w szczególny sposób obchodzili się ze śmiercią i zazwyczaj ich groby i sarkofagi były bogato zdobione i malowano na nich sceny z życia zmarłego. Nic takiego nie znaleziono we wczesnych piramidach. Ściany w tych piramidach są wolne od ozdób mimo, że mastaby z tych samych czasów aż kipiały wielkim przepychem.

Dziś trudno jest zrozumieć jak to się stało, że Egipcjanie tworząc tak niezwykłe i piękne konstrukcje, pozostawili je wewnątrz bez żadnej ozdoby lub napisu. To każe podejrzewać, że być może piramidy te powstały znacznie wcześniej i zostały odziedziczone przez Egipcjan po jakichś, bliżej nam nieznanych, wcześniejszych budowniczych.

Jedną z najbardziej zaskakujących niespodzianek jakie sprawiają egipskie piramidy jest fakt, że w żadnej z nich – a jest ich wszystkich 138 – nie znaleziono mumii faraona. W niektórych znaleziono co prawda jakieś ludzkie szczątki, ale pochodzą one już ze schyłkowych czasów starożytnego Egiptu i nigdy do tych piramid pierwotnie nie należały. Niektóre znalezione tam kości były pochodzenia zwierzęcego a inne mimo, że były kośćmi ludzkimi, to nie wiadomo do kogo mogły należeć. Egiptolodzy, którzy z tryumfem pokazują te szczątki ludzkie jako dowód, że piramidy były grobowcami, nigdy nie zdecydowali się poddać tych kości badaniom tak genetycznym jak i metodą radiowęglową. Jednocześnie ci sami uniwersyteccy egiptolodzy, tłumaczą brak szczątków ludzkich w większości piramid tym, że zostały one wykradzione przez złodziei ciał, którzy niszczyli mumie w poszukiwaniu drogich kamieni.

piramida_03Kiedy w latach 50-tych zeszłego stulecia, odkrywca piramidy faraona Sechemcheta – Zakaria Goneim – wszedł do jej środka, szybko zorientował się, że złodzieje nigdy nie dostali się do jej wnętrza i nic z niej nigdy nie zginęło. Po otwarciu sarkofagu okazało się jednak, że jest on pusty. I nie uwierzycie jak to skomentowali egiptolodzy. Uznali, że grobowiec był pusty bo ciało faraona zjadły… krokodyle! 🙂 Oczywiście nie zadano pytania dlaczego w takim razie piramida, która nie miała w swoim wnętrzu ciała, nie mogła posłużyć jako miejsce ostatniego spoczynku następnemu faraonowi, oszczędzając mu tym samym wielu problemów i z pewnością kolosalnych wydatków.

Do najwcześniejszych piramid starożytnego Egiptu należą nie tylko trzy piramidy w Gizie, ale także trzy inne zbudowane zanim powstały te w Gizie. Do nich należy zniszczona piramida w Meidum, Krzywa Piramida w Daszur i Czerwona Piramida w północnym Daszurze. O ile piramidy w Gizie miało zbudować trzech różnych faraonów, o tyle te najstarsze miał zbudować tylko jeden faraon – Snofru, który kazał także – jakby tego było mu mało – zbudować jeszcze jedną, mniejszą, schodkową piramidę w Seila. Piramida ta nie ma w ogóle wewnętrznych lub podziemnych komór, wiec nie mogła służyć jako grobowiec. Cztery piramidy to naprawdę poważny wyczyn a także – z naszego punktu widzenia – trochę przesada, bo po co jednemu faraonowi aż cztery piramidy, kiedy inni ledwie budowali jedną? Egiptolodzy tłumaczą to… pasją aby zbudować piramidę doskonałą… tak naprawdę, to nie mamy pojęcia ile jeszcze piramid mógł rozpocząć Snofru za swojego życia. Przez jakiś czas uważano, że przewrócona piramida w Meidum była nieudanym eksperymentem Snofru, który pchnął go do budowy kolejnych piramid. Jednak wykopaliska przeprowadzone w gruzach tej piramidy nie znalazły ani kawałka liny, deski, belki, narzędzia czy wreszcie szczątków pechowego robotnika. Nie mogła więc rozpaść się podczas budowy i zmusić faraona do rozpoczęcia budowy kolejnej piramidy.

Tak więc jakie pobudki spowodowały, że faraon Snofru postanowił zbudować kolejną piramidę, zwaną dziś Krzywą? Niektórzy egiptolodzy uważają, że piramida w Meidum miała charakter schodkowy i być może faraon uznał, że chce piramidę o płaskich ścianach – taką jakie można zobaczyć w Gizie. Jeśli tak właśnie było, to mógł przecież przebudować piramidę w Meidum lub jeśli nawet tego nie chciał, to mógł przynajmniej wykorzystać użyty do jej budowy materiał – czego nie zrobił. Ostatecznym miejscem spoczynku Snofru miała być Czerwona Piramida – jednak nie znaleziono w niej ciała faraona. Znaleziono za to ludzką stopę niewiadomego pochodzenia.

Wszystkie piramidy zbudowane przez faraona Snofru, wydają się nie mieć żadnego sensu ani logiki. Także ich położenie nie mieści się w żadnej tzw. świętej geometrii, ani nie jest odwzorowaniem planet na niebie tak jak jest to w przypadku Gizy. O co więc chodziło Snofru? Co chciał on swoim wyczynem osiągnąć?

Wszystko wskazuje na to, że cztery zbudowane przez niego piramidy, to próba generalna przed zespołem piramid w Gizie, które powstały w krótkim czasie po ukończeniu Czerwonej Piramidy – pierwszej piramidy egipskiej o klasycznych kształtach. Płaskowyż w Gizie był bowiem miejscem, które miało zabezpieczyć – poprzez swoje piramidy – Egipt na wypadek jakiegoś bliżej nam nieznanego, katastroficznego wydarzenia. Piramidy miały – przez swoją niezwykłą solidność – nie tylko przetrwać kataklizm i przechować w swoim wnętrzu wiedzę, ale także zespół tych budowli miał służyć jako astronomiczny kalendarz odmierzający czas pomiędzy katastrofami.

Źródło artykułu: nowaatlantyda.com

Brak komentarzy.

Twój komentarz

Szybki kontakt

Używamy plików cookies, aby ułatwić Ci korzystanie z naszego serwisu oraz do celów statystycznych. Korzystając z naszej strony wyrażasz zgodę na wykorzystywanie przez nas plików cookies. Jeśli nie blokujesz tych plików, to zgadzasz się na ich użycie oraz zapisanie w pamięci urządzenia. Pamiętaj, że możesz samodzielnie zarządzać cookies, zmieniając ustawienia przeglądarki. więcej informacji

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close